14 powodów, dla których warto uczyć się języka norweskiego

44612349_s

Skoro tu jesteś i czytasz ten artykuł, prawdopodobnie nie muszę przekonywać Cię, że znajomość języków to fantastyczna sprawa, bo sam już o tym wiesz. Płynie z tego wiele korzyści, zaczynając od tych najbardziej oczywistych – jak możliwość komunikowania się z innymi użytkownikami danego języka – po te bardziej “naukowe”, jak np. to, że nauka języków wpływa na rozwój szarych komórek i zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera.

Wszystko to brzmi naprawdę świetnie i zachęcająco, prawda? Problemy zaczynają się jednak wtedy, gdy przychodzi do podjęcia decyzji o tym, jakiego języka zacząć się uczyć. Może po przeczytaniu tego artykułu Twój wybór padnie właśnie na norweski?

 

1) Zrobisz wrażenie na znajomych

W dzisiejszych czasach znajomość języka obcego stała się niemalże podstawą funkcjonowania w społeczeństwie i nie ukrywajmy – chodzi tu głównie o angielski. Dlatego też kiedy opowiadasz znajomym, że mówisz po angielsku, rzadko kiedy robi to na nich ogromne wrażenie; w końcu sami też zapewne znają ten język.

Wyobraź sobie jednak, co stałoby się, gdybyś pochwalił się znajomością norweskiego? Jestem pewna, że wszyscy będą pod wrażeniem!

 

2) Wyróżnisz się na rynku pracy

Dzięki znajomości tak niszowego języka możesz zyskać nie tylko w oczach znajomych, ale i potencjalnych pracodawców. Choć wydawać by się mogło, że norweski jest w Polsce zupełnie bezużyteczny, zapotrzebowanie na jego znajomość jest zaskakująco duże.

To na pozór odległe państwo jest w istocie ważnym partnerem gospodarczym dla naszego kraju. Warto wspomnieć chociażby o tym, że Polska jest jednym z głównych beneficjentów Funduszy Norweskich. Albo o tym, że Polacy stanowią w Norwegii najliczniejszą grupę imigrantów – może Ty też masz tam kogoś znajomego, kogo chciałbyś odwiedzić? A może sam marzysz o pracy w Norwegii? Albo już tam jesteś?

Niezależnie od tego, czy pracy szukał będziesz w Polsce, czy w Norwegii – znajomość norweskiego to coś, o czym można z dumą pisać w swoim CV.

 

3) Zarobisz więcej

Norwegia to kraj o bardzo wysokich zarobkach, w którym przy odpowiednich kwalifikacjach i znajomości języka nie jest trudno o pracę. Nawet jeśli nie masz ochoty wyjeżdżać, taka umiejętność może stanowić w Polsce istotną kartę przetargową, która pozwoli Ci zasiąść do negocjacji o pensję i z większą swobodą wybierać między ofertami.

 

4) Nauczysz się języka, który brzmi, “jakby śpiewało się po pijanemu z ziemniakiem w ustach”

Skandynawowie często dogryzają sobie wzajemnie, sprzeczając się, czyj język jest najgorszy. Zgodnie z pewnym żartem, aby obcokrajowiec wymawiał poprawnie duńskie słowa, powinien to robić z ziemniakiem w ustach. By poradzić sobie ze szwedzkim, powinien do tego dodać kilka butelek alkoholu. Żeby z kolei brzmieć jak prawdziwy Norweg, po zastosowaniu dwóch poprzednich zabiegów, musi jeszcze spróbować śpiewać zamiast mówić.

Czy to nie brzmi jak dobra zabawa? :)

 

5) Poznasz krainę szczęśliwości

Czy wiedziałeś, że Norwegia od wielu lat znajduje się w czołówce The World Happiness Index? Albo że zajmuje pierwsze miejsce na liście państw świata według wskaźnika rozwoju społecznego publikowanej przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju? Albo że właśnie została ogłoszona najlepszym miejscem na świecie na spędzenie emerytury?

Nie? To teraz już wiesz :)

Tyle tytułów nie może wynikać z przypadku. Warto więc poznać Norwegię bliżej i przekonać się, co w niej jest takiego szczególnego – a jak zrobić to lepiej, niż poprzez naukę języka? To w końcu klucz do poznania kultury.

 

6) Zrobisz dobre przedstawienie

Wyobraź sobie taką sytuację: jest późny wieczór, a Ty czekasz na przystanku i marzysz już tylko o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się w domu. Niestety, Twoje marzenia o ciepłej kołdrze przerywa stojący obok facet, który postanowił w ciągu pięciu minut zrobić sobie z Ciebie najlepszego przyjaciela i opowiedzieć Ci historię swojego życia, na co naprawdę nie masz siły… Co wtedy robisz?

Nie oszukujmy się – udawanie, że nie zna się języka, to numer stary jak świat. Niestety, istnieje ryzyko, że jeśli powiemy naszemu towarzyszowi “I’m sorry, I don’t speak Polish”, niezrażony przerzuci się on na angielski. Co jednak jeśli zamiast tego, robiąc speszoną minę, powiemy “Unnskyld, jeg snakker ikke polsk”? Cóż, ryzyko znacznie się zmniejsza… ;)

 

7) Zrozumiesz szwedzki i duński

Języki skandynawskie są do siebie dosyć podobne, co umożliwia ich użytkownikom komunikowanie się na podobnych zasadach, jak nam z naszymi sąsiadami z Czech czy Słowacji. Ze wszystkich narodów Północy to jednak Norwegom przychodzi to z najmniejszym trudem. Ich język zawiera dużo wpływów z duńskiego i szwedzkiego, dzięki czemu najłatwiej jest im zrozumieć swoich sąsiadów – i jednocześnie być przez nich zrozumianym.

 

8) Będziesz mógł podziwiać wspaniałą norweską przyrodę i nie martwić się szukaniem w plecaku słownika

Zacznijmy od tego, że wybranie się na wycieczkę do Norwegii wcale nie jest tak trudnym przedsięwzięciem, jak mogłoby się to wydawać. Połączenie z Krainą Fiordów oferują niemal wszystkie lotniska w Polsce, a bilet można kupić za nawet 19 złotych. Choć ceny w tym kraju mogą przerażać, pociechą dla naszych kieszeni może być “allmennsrett”. Dosłownie tłumaczone jako “prawo wszystkich ludzi” pozwala nam na przejście i/lub zatrzymanie się na każdym terenie, który nie jest przeznaczony pod uprawę. Co oznacza to w praktyce? Że jeśli tylko masz taki kaprys, możesz na przykład rozbić namiot gdzieś w górach albo zatrzymać swoją przyczepę kempingową na parkingu przy drodze z Oslo do Lillehammer i wieszać pranie w pobliskim lesie.

Wracając zaś do przyrody, w Norwegii naprawdę jest co podziwiać. To kraj, w którym dzika natura niemalże współpracuje ze współczesną architekturą, tworząc zapierające dech widoki. Naprawdę nie warto tracić czasu i humoru na szukanie w plecaku słownika, jeśli będziemy chcieli poprosić kogoś o zrobienie nam zdjęcia na Trolltunga albo wskazanie, jak dojechać do Drogi Atlantyckiej. Lepiej po prostu nauczyć się norweskiego.

 

9) Lepiej zrozumiesz norweską literaturę

W ostatnich latach całym literackim światem wstrząsnęło zjawisko zwane “skandynawską falą”. Norweskie kryminały czytane są przez wszystkich i na całym świecie, a ich autorzy porównywani są nawet czasem do gwiazd rocka. Dzięki znajomości norweskiego nie tylko dowiesz się, jak poprawnie wymawiać takie nazwiska jak Jo Nesbø, Karin Fossum, Jørn Lier Horst, Christer Mjåset czy Levi Henriksen – pomoże Ci też ona w lepszym zrozumieniu ich książek. A może nawet pokusisz się o przeczytanie którejś w oryginale?

 

10) Obudzisz w sobie Wikinga

Historia Norwegii – jak i całej Skandynawii – jest naprawdę bogata i ciekawa. Znając język, możesz dotrzeć do informacji, o których nie przeczytasz w “zwykłych” książkach do historii.

Wiedziałeś na przykład, skąd wzięła się nazwa “Grenlandia” (“Grønland”)? Jako pierwszy na te tereny dotarł Eryk Rudy. Brakowało mu jednak nieco towarzystwa, a dodatkowo chciał się popisać swoim odkryciem, rozwinął więc sprytną akcję propagandową i nazwał wyspę “Zieloną Krainą”. Brzmiało to na tyle zachęcająco, że skłoniło wielu do przyjazdu – a ten, kto przyjechał… Cóż, mimo rozczarowania, nie chciał wracać w niesławie do domu…

 

11) Poznasz ciekawą kulturę

Ucząc się języka, dowiesz się, że Norwegia to wysoko rozwinięte, nowoczesne i otwarte społeczeństwo. Zrozumiesz, jak działa model państwa dobrobytu (zwany też państwem opiekuńczym), które jak żadne inne dba o prawa człowieka i poznasz ludzi, którzy potrafią doceniać drobiazgi, nawet mając wszystko – w końcu nie bez powodu Norwegia nazywana jest krajem milionerów w drewnianych chatkach.

Jeśli kiedyś znajdziesz się w Norwegii, przekonasz się o życzliwości jej obywateli. Przygotuj się na to, że przypadkowo spotkani na ulicy ludzie będą się z Tobą witać i pytać “Hvordan går det?” (“Co słychać?”). Nie chciałbyś chyba wyjść na gbura, nie będąc w stanie im odpowiedzieć…? :)

 

12) Zrozumiesz skandynawski styl

W ostatnich latach cały świat zachwyca się skandynawskim stylem – zarówno w architekturze, w wystroju wnętrz i modzie, jak też w literaturze, sztuce czy nawet szeroko pojmowanym stylu życia. Jeśli Ty też chciałbyś stać się bardziej “scandi”, nauka języka jest naturalnym sposobem, by dowiedzieć się, jak to zrobić.

 

13) Gofry zyskają dla Ciebie nowe znaczenie

Czy wiesz, że 25. marca obchodzony jest Dzień Gofra? To bardzo ważne święto dla mieszkańców Północy i chyba najprzyjemniejsze, jakie można by sobie wyobrazić.

Zanim jednak z utęsknieniem zaczniesz odliczać dni do Vaffeldagen, musisz wiedzieć, że polskie i norweskie wyobrażenie o gofrach trochę się od siebie różni. Po norwesku jada się je z tamtejszym specjałem – brązowym serem, dodając do tego dżem i niekiedy jeszcze kwaśną śmietanę. Choć brzmi to może dziwnie, smakuje naprawdę wyśmienicie.

Jedna sprawa: pamiętaj o tym, że krojenie sera nożem może skutkować wywołaniem międzynarodowego skandalu. Norwegowie są naprawdę dumni ze swoich łopatek do krojenia sera… :)

 

14) Zrozumiesz to, co nieprzetłumaczalne

Jak wiadomo, języki nie są swoimi idealnymi odbiciami i niekiedy trzeba naprawdę się natrudzić, żeby znaleźć odpowiednik danego słowa. Czasem jednak nie jest to możliwe nawet mimo usilnych prób. Tak też jest z norweskim – niektóre słowa po prostu nie istnieją w języku polskim. Weźmy na przykład “å kose seg”: jest to czasownik, który oddaje uczucie przyjemności i błogości; możemy go użyć, kiedy np. opisujemy komuś, że siedzimy właśnie z kubkiem kakao przed kominkiem albo spędzamy miły wieczór z przyjaciółmi. Inną ciekawostką jest słówko “pålegg”, którym możemy określić to wszystko (oprócz masła), z czym jemy kanapkę. Nieważne, czy jest to ser, szynka, pasztet, sałata czy ogórek – jeśli ląduje na kanapce, to i tak będzie to “pålegg”.

 

Zaintrygowany? Sprawdź kursy norweskiego od Fiszkoteki i zacznij naukę już teraz! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *